Praca w kanadyjskim IT – okiem rekrutera i specjalisty prawa imigracyjnego

ile razy słyszeliście /czytaliście pytanie “jestem specem od IT, czy łatwo o pracę w Kanadzie?”.

I jak wielu z Was zapewne wie – na to pytanie można udzielić tysiąca odpowiedzi.

Po pierwsze, Kanada to ogromny kraj, a każda prowincja jest “państwem w państwie” i ma swoją własną mikro-ekonomię. I tak, np. rynek pracy dla wszelkiej maści specjalistów IT w Toronto może być potężny, zdolny wchłonąć każdą ilość pracowników, a w Nowej Funlandii może być trudniej. Chociaż, jak wynika z mojego doświadczenia, dobry spec od IT pracę znajdzie zawsze i wszędzie.

 Po drugie – specjalista IT to pojęcie bardzo szerokie. Pojęcie to obejmuje fachowców specjalizujących się zarówno w różnych językach programowania (programming), jak w różnych typach oprogramowania (software) czy sprzętu (hardware). Ponadto obejmuje ono fachowców nie tylko o różnym poziomie specjalizacji, ale także o różnych funkcjach: od specjalistów typu deskside, przez analityków biznesu (business analyst), kierowników projektów (project managers),  przez deweloperów różnej maści po tzw. solutions architects oraz wiele innych zawodów, o których laik raczej nie słyszał. Co charakterystyczne – w Kanadzie zdecydowanie bardziej niż w Polsce- specjalizacje zawodowe, nie tylko w IT są wąskie, np. specjalista SAP, będzie w Kanadzie poszukiwany wg. bardzo dokładnego opisu wcześniejszych doświadczeń “techno-functional SAP FICO/leasing business analyst”. I zapewniam, że rekruter właśnie takiego doświadczenia i słów- wytrychów będzie szukał w życiorysie kandydata. Dla lepszego zobrazowania sytuacji podam inny przykład spoza branży informatycznej.  W Polsce dobry mechanik jest dobrym mechanikiem i poradzi sobie i z samochodem osobowym i ciężarowym, i z traktorem i z motorem. W Kanadzie mechanik pojazdów osobowych to inny zawód niż mechanik ciężarówek, a jeszcze innym jest mechanik sprzętu rolniczego. Te niuanse mają często fundamentalne znaczenie dla planowania strategii procesu imigracyjnego, gdyż nie tylko mogą determinować nr NOC, ale także decydują o tym, czy trzeba się certyfikować w Kanadzie czy nie. I znów o mechanikach wspomnę – w Albercie mechanik pojazdów ciężkich – Heavy Duty Mechanic (Technician) musi mieć “papier”, a mechanik sprzętu rolniczego – nie. Dobry doradca prawa imigracyjnego zna te szczegóły i jest w stanie doradzić, jak uniknąć problemów lub jak najlepiej wykorzystać wcześniejsze doświadczenie zawodowe w procesie aplikacji imigracyjnej.

Po trzecie – jak szukać pracy w Kanadzie w szeroko pojętym IT. Opcji jest kilka – przyjechać na IEC, znaleźć pracę i  przekonać pracodawcę, że jest się niezastąpionym :), tak żeby pracodawca chciał się bawić w aplikowanie o LMIA (Labour Market Impact Assessment). Będąc na IEC można szukać też pracy poprzez agencje zatrudnienia. Jest to mniej komfortowe rozwiązanie zwłaszcza, gdy się rozważa pobyt stały w Kanadzie, ale też mające swoje plusy (choćby ten, że nie jesteśmy skazani na jednego pracodawcę).

Kolejny sposób – to jeszcze w Polsce znaleźć pracodawcę, który będzie chciał się wystarać o LMIA i ściągnąć pracownika. Istnieje wiele opinii, twierdzących, że pracodawcy nie postępują wg. ww scenariuszy. Gorąco zaprzeczam! I jako kanadyjski rekruter aktywnie poszukiwałam pracowników w Europie dla kanadyjskich firm i jako konsultant prawa imigracyjnego pomagałam kanadyjskim pracodawcom aplikować o LMIA, a następnie starać się o stały pobyt pracownika. Sporo osób, także odwiedzających tę stronę, poparłoby moje słowa. Warto pamiętać , że dla branży IT (w dużej mierze) istnieje specjalny program Global Talent Stream. W ramach tego program kanadyjski rząd zobowiązuje się do wydania LMIA w super szybkim tempie – do dwóch tygodni. I jest to argument, którym warto się posługiwać w trakcie aplikowania o pracę.

Zachęcam serdecznie do dyskusji, ponieważ ile ludzkich życiorysów, tyle różnych historii na okoliczność poszukiwania pracy w Kanadzie nie tylko w IT.

Aleksandra Kościelak, MBA – certyfikowany doradca prawa imigracyjnego; RCIC; rekruter; wolontariusz aktywnie wspierający “nowych kanadyjczyków” w w odnalezieniu się na kanadyjskim rynku pracy

Aleksandra Koscielak

Regulated Canadian Immigration Consultant (RCIC R524811) with the extensive experience in:

  • Express Entry
  • IEC International Experience Canada
  • Economic Programs:
    • Federal Skilled Worker Class
    • Federal Skilled Trades Class
    • Canadian Experience Class
  • Family Sponsorship: outside and in Canada
  • LMIAs
  • Work Permits and extensions
  • Study Permits ad extensions

Aleksandra Koscielak, RCIC

+1 (403) 988-0384‬ • ak@immigrate2canadavisa.ca

 

Member in good standing of ICCRC and CAPIC.

 

Flagpole – przekroczenie granicy lądowej z USA, by aktywować wizę

Flagpole to nazwa na przekroczenie granicy z USA by zaraz zawrócić i aktywować wizę – czy to pracowniczą, czy turystyczna, czy też pobyt stały. By to zrobić, nie jest potrzebna wiza do USA, a odmowa wjazdu do Stanów nie rzutuje w żaden sposób na aplikacje wizowe w przyszłości. Poniższy opis dotyczy pieszego przejścia granicznego Rainbow Bridge w Niagara Falls. Opisany na FB przez Nina Tomek Ch. Dziękuję za opis i za zgodę na jego publikację. Flagpole samochodem wygląda tak samo i można to zrobić na każdym głównym przejściu granicznym (tylko trzeba się liczyć z ewentualnymi utrudnieniami na drodze).

Trzeba pamiętać, żeby wcześniej sprawdzić, czy coś się nie zmieniło. Od 16 czerwca 2017 cztery przejścia lądowe w ON, mimo że są czynne 24/7, to dla flagpole są czynne tylko we wtorek, środę oraz w czwartek, by nie robić zbędnego tłoku w okolicach weekendu, gdy jest najwięcej turystów. Te cztery przejścia to: Queenston, Niagara Falls, Rainbow Bridge oraz Fort Erie (Peace Bridge). Więcej o tych zmianach tutaj.

– Gdy chcesz przekroczyć granicę pieszo (ja tak zrobiłam), podchodzisz pod bramki i szukasz drzwi z napisem “TO USA”.

– Wszystko zaczęłam dziś, czyli wtorek 19 grudnia 2017 r. o godzinie 7:10 rano.

– Wchodzisz do pomieszczenia, w którym nie ma żadnego oficera, tylko bramka, gdzie wrzucasz 50 centów, aby móc przejść. Przechodzisz przez bramkę i wychodzisz drzwiami prosto na most.

– Idziesz całą długość mostem, podziwiając widok na wodospady. Na środku mostu jest granica; są też lornetki, z których możesz sobie popatrzeć na wodospad.

– Dochodzisz do bramek USA i wchodzisz do pomieszczenia, w którym jest kartka, że możesz wejść dalej, gdy oficer cię poprosi. Ja miałam do czynienia z kobietą o polskim nazwisku na mundurze, jednak to była Amerykanka. Podeszłam do biurka, nic nie zdążyłam powiedzieć, bo celniczka od razu zapytała czy flagpole i poprosiła o paszport. Powiedziałam, że tak. Zapytała, na jaką wizę, jakiej jestem narodowości i czy mam jakieś rzeczy ze sobą. Powiedziałam na jaką wizę i że mam ze sobą wszystkie dokumenty. Wypisała białą kartkę z dużym napisem FLAGPOLE, włożyła w paszport i kazała się wrócić na stronę kanadyjską. Tak więc zrobiłam.

– Wróciłam ponownie całą długością mostu do granicy kanadyjskiej, weszłam do pomieszczenia, gdzie siedział kanadyjski oficer.

– Zapytał skąd przychodzę, powiedziałam że poszłam na granicę, by zrobić flagpole, aby uaktywnić mój work permit. Zapytał o rodzaj permitu. Podałam mu paszport z tą kartką, którą dostałam na stronie USA. Wypełnił żółty papierek, włożył wszystko do paszportu i pokazał mi, gdzie mam iść dalej do immigration. Musiałam przejść na druga stronę ulicy do budynku.

– Weszłam do pomieszczenia, zostałam poproszona o podejście do biurka, podałam paszport z dokumentami, które otrzymałam na granicach. Często pytają, czy masz yellow paper – to będzie chodziło o tę żółtą kartkę, którą dostałam przed momentem. Urzędnik poprosił, żebym usiadła i czekała. W poczekalni było już 5 osób. Byłam tam ok. 7:45 rano. Po mnie co chwilę ktoś nowy dochodził, w kilka chwil poczekalnia się cała wypełniła. Kilka minut po 8:00 było już ok. 20 osób.

– O 8 rano urzędnicy zaczęli wywoływać ludzi po imieniu, problemy z nazwiskami :). Zostałam wywołana ok. 8:15. Jedyne, o co mnie poprosił oficer to o pokazanie ubezpieczenia na cały pobyt i jakiś dokument z adresem, gdzie będę przebywać. Ja akurat miałam na moim bank statement.
Stałam tam ok. 10 minut, oficerowie, którzy siedzieli po bokach żartowali i chcieli mnie poczęstować ciastkiem, ale odpowiedziałam, że jestem na diecie, to zaczęli żartować, że oni też etc., więc atmosfera naprawdę luźna. Na koniec dostałam wydrukowany work permit, oficer wbił mi pieczątkę i wszył w paszport pozwolenie na pracę. Zapytał na koniec, czy mam jakieś pytania. Zapytałam, czy też tutaj dostanę numer SIN. Odpowiedział, że muszę pojechać do Service Canada i tam mi wydadzą. Podziękowałam i wyszłam. Po 8:30 było po wszystkim.

– Znalazłam najbliższy punkt Service Canada, kilka minut autem od granicy. Zero kolejek, zostałam od razu przyjęta. 5 minut i dostałam swój numer.

– Szczęśliwa, że załatwiłam tak szybko, wróciłam do domu.

Mam nadzieję, że przyda się wam moja historia. Sama takiej szukałam przed dzisiejszym dniem, lecz ciężko znaleźć. Nie ma czym się stresować. Wszystko jest załatwiane legalnie. Niedługo będę aplikowała o wizę do Stanów, podzielę się również i tym :).
Pozdrawiam i życzę powodzenia wszystkim! 

IT

Zawód związany z IT. Opisane pytania tyczą się większości specjalizacji w tym sektorze. Post powstał dzięki Wam i Waszej aktywności na naszej grupie eKanada na FB.

1. Jak wygląda sprawa zatrudnienia w IT?

Zależy ewidentnie od pracodawcy, warunków umowy, benefitów itd. – bez kalkulacji ciężko odpowiedzieć jednoznacznie na to pytanie, bo składa się na to wiele czynników. Niemniej jednak, pojawiają się oferty pracy zarówno dla self-employed, jak i w postaci “klasycznego” zatrudnienia.

2. Jak wygląda kwestia certyfikatów branżowych przez pracodawcę? Na które mniej lub bardziej zwracają uwagę – które po prostu jest dobrze mieć?

Certyfikacje są generalnie kiepsko poważane, bo i niewiele mówią o kandydacie – zazwyczaj nie idą za tym umiejętności, a po prostu znajomość metodyki rozwiązywania konkretnych testów egzaminacyjnych (patrz: certyfikaty Microsoftu). Wiadomo, lepiej mieć niż nie mieć, ale nie jest to “winning factor” – dopiero certyfikaty na poziomie CCNP/CCIE lub MCSD/MCSE mogą Ci dać cokolwiek na plus, ale i to tylko, gdy konkretny pracodawca będzie wykorzystywać konkretne technologie.
Znacznie bardziej cenione jest doświadczenie zawodowe w międzynarodowych firmach, projekty open source, czy po prostu występowanie jako prelegent na międzynarodowych konferencjach branżowych.

3. Moja specjalizacja jest obecnie w NOC A. Czy grupa NOC potrafi się zmienić? (Grupa NOC jest ważna w programach imigracyjnych)

Raz na jakiś czas NOC potrafi się zmienić, ale dzieje się tak bardzo rzadko. Nie sądzę, że cokolwiek na poziomie software developmentu spadnie w najbliższych latach poniżej NOC A (maksymalnie do B, chociaż nie sądzę), szczególnie biorąc pod uwagę zapotrzebowanie na tym rynku na ludzi z doświadczeniem – które na dodatek stale rośnie.

4. Gdzie w sektorze IT o pracę najłatwiej?

W IT najlepszymi miejscami do szukania pracy są prowincje Ontario, British Columbia i Quebec, z czego większość to oferty pracy z Toronto, Vancouver i Montrealu. Gdy się ma przyzwoite doświadczenie, znalezienie pracy w IT nie jest problemem w tych miejscach – niezależnie od specjalizacji.

 

W tym zawodzie posiadanie profilu na Linkedin to podstawa. Jak wygląda kanadyjskie CV (resume) i jak szukać pracy znajdziecie tutaj.

Kanada oczami Pawła

Poniższy wywiad ze mną jest z początku 2017 r. i przeprowadzony przez Monikę Grzelak, autorkę bloga Oh Kanada – 6757KM, która prowadzi również grupę na FB. Zapraszam wszystkich na jej blog i grupę. Dziękuję Ci Monika za ten wywiad i opisanie w skrócie mojej przygody z Kanadą, która ciągnie się do dziś.

“Jak jesteście częścią grupy Oh Kanada na Facebooku, to na pewno znacie Pawła. Jest on tam jedną z najbardziej aktywnych osób, które zawsze służą swoją radą. Paweł również od niedawna prowadzi stronę eKanada, która jest świetnym źródłem informacji dla każdego, kto myśli o Kanadzie jako o swoim nowym miejscu na ziemi.

Pawła przygoda z Kanadą trwa już prawie 10 lat i nie obyła się bez przeszkód. Wręcz przeciwnie, myślę, że niejedna osoba, na jego miejscu, zniechęciłaby się i machnęła ręką na Kraj Klonowego Liścia!

 

Zapraszam Was na wywiad z Pawłem, który mieszka w Winnipeg, w prowincji Manitoba. Dowiecie się co lubi w tym mieście, a do czego nie mógł się przyzwyczaić. I o czym warto pomyśleć, zanim każde z Was wyruszy w swoją kanadyjską przygodę.

 

Jakim sposobem znalazłeś się w Kanadzie?
Na początku, pojawił się pomysł wyjazdu do Stanów Zjednoczonych, ale w międzyczasie przyjaciel mojego taty, który mieszka w Kanadzie, zaproponował mi wyjazd do Kanady. W 2007 zdobyłem wizę i poleciałem na dwa miesiące do Winnipeg, w prowincji Manitoba. Po powrocie z Kanady zacząłem szukać opcji powrotu, tak żeby móc zostać nieco dłużej. Trafiłem na program International Experience Canada, który działał już w Europie, ale nie był jeszcze dostępny w Polsce. Przygotowałem wszystkie dokumenty według tego, co zostało podane na stronie Ambasady Kanadyjskiej w Berlinie i czekałem na możliwość aplikacji. Kiedy w 2010 IEC zostało otwarte w Polsce, od razu aplikowałem wraz z moją dziewczyną, w ramach opcji Working Holiday. Po zakończeniu IEC wróciliśmy do Polski, żeby później kolejny raz aplikować na IEC, tym razem na Young Professionals. Pod koniec 2012 roku wyjechaliśmy kolejny raz do Kanady, z myślą o pozostaniu na stałe.

 

Co takiego spodobało Ci się w Winnipeg, że zdecydowałeś się wrócić do tego miasta? 
Mój pierwszy przyjazd do Kanady był w pojedynkę i w tym czasie poznałem wiele osób w moim wieku. Po rozmowach z ich rodzicami doszedłem do wniosku, że podoba mi się ich styl życia i podejście do niego. Nie pracowali od rana do wieczora, mieli czas na przyjemności i korzystanie z życia. Myślałem wtedy bardzo przyszłościowo o tym, jakie szanse na spokojniejsze życie mogę mieć ja i jeszcze wtedy moje nienarodzone dzieci.

 

Obserwując wtedy kanadyjskie życie byłeś na wakacjach. Czy Twoje zdanie uległo zmianie, kiedy zacząłeś w Kanadzie pracować i być wtopiony w codzienność?
Nie, nie uległo zmianie. W 2010 przyjechałem do Kanady z moją dziewczyną, obecnie żoną, zrobiliśmy to głównie po to, żeby ona zobaczyła Kanadę i oceniła, czy jej również się tutaj spodoba. Po naszym wspólnym roku Magda miała zupełnie inną opinię na temat tego kraju niż ja. Wręcz jej nie znosiła. Wróciliśmy do Polski i zaczęliśmy życie w Gdańsku, skąd pochodzimy. Po roku mieszkania w Polsce Magda zmieniła zdanie i stwierdziła, że w Kanadzie jest jednak nieco łatwiej. I tak zacząłem szukać kolejnego sposobu na wyjazd.

 

Co takiego Magdzie nie spodobało się w Kanadzie? 
W Polsce mieszkaliśmy przez całe życie w Gdańsku, który jest bardzo ładnym miastem. Winnipeg to niestety nie to samo. To, co jednak głównie jej przeszkadzało, to tęsknota za rodziną. Przez pierwsze pół roku było jej trudno i chciała wracać do Polski. Kiedy jednak data powrotu do Polski zaczęła się zbliżać, to wiele rzeczy zaczęło powoli się układać.

Kanada, życie w Winnipeg

Dlaczego w ogóle zdecydowałeś się na wyjazd do Kanady?
Zawsze chciałem, turystycznie, zobaczyć Stany Zjednoczone czy Kanadę. W moich planach była również Australia. Pojawiła się okazja wyjazdu do Kanady i tak wszystko się zaczęło.

 

W jaki sposób dostaliście się na Young Professionals, w ramach International Experience Canada? Przy tej opcji programu trzeba mieć pracodawcę.
W momencie pierwszego, rocznego, przyjazdu do Kanady w ramach Working Holiday pracowałem u Polaka, przy remontach. Niestety w okresie zimowym zleceń nie było prawie wcale. Pewnego dnia miałem zakładany internet w domu i mężczyzna go instalujący zauważył, że orientuję się w elektronice. Akurat jego szwagier szukał nowych pracowników i tak trafiłem do nich na rozmowę kwalifikacyjną. Zostałem u nich zatrudniony w lutym i po kilku miesiącach mój szef aplikował o LMO, Labour Market Opinion. Odpowiedź przyszła dopiero po wygaśnięciu mojego zezwolenia na pracę w ramach IEC, kiedy byliśmy już w Polsce. Dodatkowo była ona negatywna. Mój były kanadyjski pracodawca wystawił mi jednak list, że chciałby mnie ponownie zatrudnić i tak aplikowałem na IEC, w ramach Young Professionals. Podobnie moja dziewczyna – przed powrotem do Polski pracowała na pełen etat w Dairy Queen, które również wystawiło jej list i mogła wraz ze mną aplikować na swój YP.

Kanada, życie w Winnipeg

Jakim miastem do mieszkania jest Winnipeg pod kątem pracy?
Rynek pracy jest dosyć trudny dla kobiet, które wykonują mniej wykwalifikowane zawody. W tych przypadkach jest mała szansa na dostanie umowy na pełen etat. Wynika to między innymi z tego, że zatrudniając na pełen wymiar godzin pracodawca powinien dać pracownikowi dodatkowe benefity, czyli np. dodatkowe ubezpieczenie. Często dochodzi również do zatrudniania sezonowego uczniów ze szkoły średniej.

 

Jak myślisz, ile średnio czasu potrzebne jest na znalezienie pracy w Winnipeg?
To zależy od zawodu. Jeżeli ktoś nie jest wybredny i jest w porządku z pracą fizyczną, to może znaleźć pracę w ciągu miesiąca. W momencie szukania czegoś bardziej konkretnego pod kątem zawodu, może zająć to do 5 miesięcy.

 

Co lubisz w Winnipeg, a co drażni Cię w tym mieście?
Kiedy przyjechałem do Winnipeg, 10 lat temu, przeszkadzał mi brud na ulicach i to, że ludzie nie dbali o to, żeby uległo coś zmianie. Widziałem przypadki, jak rzucali coś na ulicę, kiedy zaraz obok stał kosz na śmieci. Trudno było mi również przyzwyczaić się do zabudowy miasta, która jest amerykańska. Poza tym ludzie w tym mieście nie za bardzo zwracają uwagę na to, jak wyglądają i chodzenie w piżamie po ulicy nie jest rzadkością. W ciągu tych 10 lat wiele jednak się zmieniło, na plus. Miasto jest znacznie czystsze, a ja przyzwyczaiłem się do tego kanadyjskiego stylu.

Kanada, życie w Winnipeg

A jak bezpiecznym miastem jest Winnipeg? 
Centrum miasta nie należy do najbardziej bezpiecznych, ale i tak jest lepiej niż kilka lat temu. Przede wszystkim zacząłem inaczej postrzegać miasto, kiedy nieco zwolniłem i zacząłem bardziej mu się przyglądać. I tym samym zauważyłem, że jest piękna architektura starych budynków, jest wiele parków, boisk czy hal sportowych. Z czasem zacząłem poznawać rejony, które po prostu są ładne. To, co lubię w Winnipeg, to to, że jest to miasto rodzinne, co jest ważne w naszym przypadku, bo mamy dwójkę dzieci. Jest sporo programów dla dzieci, które są darmowe albo bardzo tanie.

 

Co takiego jest niebezpiecznego w centrum Winnipeg? 
W większości zamieszkane jest ono przez ludność rdzenną, która została tutaj przesiedlona. Znaczna część tych ludzi nie pracuje, a wyłącznie pobiera zasiłki. Jakiś czas temu można było spotkać gangi na ulicach. Na szczęście tego już nie ma. W dalszym ciągu ta część miasta nie jest najbardziej bezpieczna po zmroku. Działa nawet specjalna jednostka wolontariuszy, którzy ubrani są na czerwono, mają krótkofalówki i gaz pieprzowy. Jeżeli ktoś nie czuje się bezpiecznie, to może po nich zadzwonić, a oni przyjdą i odprowadzą taką osobę np. z uczelni do autobusu. Winnipeg niestety jest miastem, które nadal znajduje się najwyżej w rankingach, jeżeli chodzi o przestępstwa z udziałem przemocy.

 

Masz dwójkę dzieci, chłopaków: 3 letniego i 7 miesięcznego. Czy w Winnipeg są miejsca, gdzie można spotkać się z innymi rodzicami i dziećmi? 
Kiedy Magda była w ciąży, szukaliśmy szkoły rodzenia i mieliśmy problem z jej znalezieniem. Trafiliśmy jednak na Healthy Baby Group. Jest to grupa, na której spotkaniach można spotkać się i porozmawiać z pielęgniarką, prowadzącą i dietetykiem, a niekiedy gościem specjalnym, np. policjantem, pracownikiem socjalnym, strażakiem, położną. Co spotkanie poruszany jest inny temat, który pozwala dowiedzieć się więcej o dzieciach i zdrowiu.

Poza tym są community centres, gdzie raz w tygodniu organizowane jest spotkanie/śniadanie dla rodziców i dzieci. Dzieciaki mogą się wyszaleć na sali, gdzie jest mnóstwo zabawek, a rodzice porozmawiać między sobą.

 

Czy Wasz 3 letni syn chodzi do przedszkola?
Nie. Chodzi na zajęcia do różnych community centre i innych grup, więc codziennie przebywa z innymi dziećmi po 2-3 godziny.

 

Jakim miastem jest Winnipeg dla nowoprzybyłych?
Wydaje mi się, że pomocnym. Jak jest się nową osobą w Winnipeg, to warto odwiedzić stronę Manitoba Start i zarejestrować się u nich – dzięki temu otrzymuje się dostęp między innymi do dwóch kursów: pierwszy jest poglądowy, gdzie pokazywane jest miasto, jak się po nim poruszać, jakie jest panujące prawo i przepisy w Kanadzie i Manitobie. Drugi kurs przygotowuje do szukania pracy, czyli jak napisać resume czy cover letter oraz organizowane są spotkania z firmami z Winnipeg. Można również skorzystać z pomocy coacha, który pomoże nam ustalić naszą ścieżkę rozwoju.

 

Obecnie jesteś na tacierzyńskim, ale wcześniej pracowałeś jako elektryk. Na czym polegała Twoja praca?
Tak, pracowałem jako technik elektryk dla firmy Fort Garry Fire Trucks. Zajmowałem się tam instalacją, testowaniem i uruchamianiem urządzeń elektronicznych i elektrycznych, kładzeniem okablowania oraz serwisem.

Kanada, życie w Winnipeg

Jak długo będziesz na tacierzyńskim?
Mam możliwość bycia przez 35 tygodni + 2 tygodnie bezpłatne, więc będę do sierpnia tego roku.

 

Jake są koszty daycare w Winnipeg?
Jest to około $25-$30 za dzień, czyli około $750 miesięcznie na dziecko do drugiego roku życia. Powyżej drugiego roku życia jest to około $650. Problemem jest jednak brak miejsc w daycare, z licencją na które są dopłaty z miasta i najlepiej jest dziecko zapisać do daycare, jak jest się w ciąży. Wtedy jest większa szansa na otrzymanie miejsca w daycare, które nas najbardziej interesuje.

 

Co lubisz w Twojej Kanadzie, którą znasz?
Dosyć szybko przystosowuję się do nowych warunków, więc koniec końcem wszędzie jest mi dobrze. Ale to, co lubię najbardziej, to rodzinę i przyjaciół, których tutaj mamy. Podoba mi się ogólne poczucie wolności i to, że jest dosyć tanio. Takie rzeczy jak samochód, dom, wycieczka na Kubę czy do Meksyku, wypad na strzelnicę, polowanie, ryby czy kemping są dostępne dla każdego.

Kanada, życie w Winnipeg

 

Co lubisz w kanadyjskim stylu życia, a co jest Ci trudno zaakceptować?
W winnipegowskim stylu życia lubię to, że nikt nie zwraca uwagi jak inni wyglądają.

Można wyjść w ubraniach roboczych, do polowania i nikogo to nie zaskoczy – wręcz przeciwnie: jak ktoś będzie elegancko ubrany, to zwróci na siebie uwagę bardziej niż ktoś stojący na ulicy w piżamie.

Podoba mi się również to, że ludzie w Winnipeg szukają okazji w sklepach, nie kupują prawie niczego za 100% ceny. Lubię również łatwą politykę zwrotów produktów, ale to już kwestia bardziej kanadyjska. Lubię też, jak korzysta się tutaj z każdego słonecznego dnia i niezależnie, czy to jest +30 czy -30, a uwielbiam zwłaszcza letnie wypady na piknik do parków.

Zdecydowanie trudno jest mi zaakceptować 10 dni urlopu. Moja firma jest zamknięta dwa razy w roku i przez ten czas nie otrzymuję wynagrodzenia, więc wtedy wybieram moje 10 cennych dni. Na szczęście jest możliwość skorzystania z opcji bank time, czyli zostając w pracy po godzinach, zbiera się te godziny na okres kiedy firma będzie zamknięta.

 

Jaką cechę w Kanadyjczykach cenisz sobie najbardziej?
Lubię kanadyjską uprzejmość i chęć niesienia pomocy. Na poziomie, z którym nie spotkałem się nigdy wcześniej. Miałem jedną sytuację, która w dalszym ciągu jest dla mnie trudna do uwierzenia. Szukałem z kuzynem samochodu i pojechaliśmy oglądać jeden z nich. Niestety nie było to to, czego szukaliśmy, właściciel auta jednak zapytał się mnie, czy nie potrzebuję zamrażarki. Akurat była ona na liście moich rzeczy do zakupienia w przyszłości. Spytałem o cenę. On na to, że jego sąsiad akurat się wyprowadza i jest ona za darmo. Niestety auto, którym przyjechaliśmy nie było w stanie pomieścić zamrażarki. I nagle usłyszeliśmy, że możemy pożyczyć od nich duży samochód, trucka, żeby zawieźć zamrażarkę do domu, a później go zwrócimy. Ot tak!

Co drażni Cię w Kanadzie?
Komary, ale ten problem dotyczy całej Manitoby. Latem występują w niesamowicie dużych ilościach.

Kanada, życie w Winnipeg

Jaki etap był do tej pory dla Ciebie najtrudniejszy?
Najtrudniejszym etapem był moment, kiedy przyjechaliśmy tutaj drugi raz i po pół roku składaliśmy papiery na nominację prowincji. W międzyczasie okazało się, że Magda jest w ciąży. Niestety pracodawca nie chciał jej zarejestrować co było potrzebne do nominacji prowincji. Nie mógł jej również zwolnić, więc przeczekał aż skończy się jej zezwolenie na pracę. Z tego całego zamieszania udało nam się spotkać z osobą odpowiedzialną za Manitoba Provincial Nominee Program, która podpowiedziała nam, że papiery na nominację prowincji, ze względu na wszystkie wcześniejsze zawiłości, powinny być złożone na mnie, a nie na Magdę. I tak zrobiliśmy. Nominację prowincji otrzymaliśmy ostatniego dnia ważności mojego zezwolenia na pracę.

Jakie warunki trzeba spełniać, żeby uzyskać nominację prowincji Manitoba?
Przepisy w Manitobie nie są tak wyśrubowane, jak ma to miejsce w pozostałych kanadyjskich prowincjach. Tutaj akceptowana jest każda kategoria National Occupational Classification, NOC. Poza tym należy mieć 6 miesięcy pracy, obojętnie jakiej, trzeba wykazać znajomość języka angielskiego, zdając testy IELTS albo CELPIP plus udowodnić posiadanie środków finansowych na koncie. W kwietniu tego roku zasady te mają ulec nieco zmianie, więc nie wiem, jak będzie wyglądało to za kilka tygodni.

Mając te wszystkie doświadczenia. co powiedziałabyś do siebie przed wyjazdem do Kanady w 2007 roku?
Patrząc na swoje doświadczenia powiedziałbym jedno: nigdy się nie poddawajcie i dążcie z uporem do swojego celu.

Kanada, życie w Winnipeg

 

Jakie trzy rady dałbyś osobom, którą chcą zamieszkać w Kanadzie?
Tak jak wspomniałem wcześniej: jest to dążcie do celu mimo trudności. A po drugie: żeby dobrze zorientowali się w sytuacji tzn. jakie zawody są potrzebne w danej prowincji, czy jest szansa i jaką drogą otrzymać pobyt stały, by już przyjechać z gotowym planem (nawet jeśli pobyt stały nie jest naszym celem na początku) – ponieważ chęć zostania na stałe, gdy jesteśmy już w Kanadzie może być decyzją zbyt późną. I na pewno, żeby uzbroić się w cierpliwość, bo zdobycie pobytu stałego, poszukiwanie pracy oraz osiągnięcie celu może potrwać trochę czasu.

W jakich trzech słowach opisałbyś Kanadę? 
Ogromna, dzika i piękna.

Dzięki za rozmowę! Jak macie jakieś dodatkowe pytania do Pawła, to piszcie śmiało w komentarzach!”

 

żródłó: http://6757km.com/2017/03/kanada-oczami-pawla/ (18 Feb 2018r.)

Polskie Firmy

Nowy dział na stronie, Polskie Firmy w Kanadzie.
Pierwsza firma to Stroller Boutique – zajmuje się sprzedażą wózków dziecięcych. Sam kiedyś szukałem wózka w Kanadzie, ale niestety tego sklepu wtedy jeszcze nie było. W dziale będą systematycznie dodawane kolejne polskie firmy w CA.

Powstała również grupa na FP, “Polski Biznes w Kanadzie” – jest to nieformalna grupa dla osób, które mieszkają w Kanadzie i prowadzą własny biznes.
Grupa ma na celu ułatwienie networkingu oraz wsparcie koleżeńskie wśród polskich biznesów.

Plusy wyjazdu do Kanady

Kanada – za co ją lubimy.
Post jest kontynuacją postu dotyczącego minusów Kanady i również jest zbiorem faktów dotyczących Kanady, doświadczeń admina tej strony oraz komentarzy osób z grupy FB eKanada

– Za to jak mili i uczynni są tu ludzie i zarażają tym innych – obcy facet pożyczył mi swoje auto bym mógł przewieźć do domu zamrażalnik, który jego sąsiad oddał mi za darmo. Za kierowcę autobusu, który poczeka na przystanku, gdy zaspałeś.

– Za to, że marzenia są na wyciągnięcie ręki.

Tylko od nas zależy, jaki zawód chcemy wykonywać oraz ile chcemy zarabiać. Wystarczy sprawdzić zarobki w danym zawodzie i spełnić wymagania do jego wykonywania, a na pewno praca się znajdzie.

– Za mniejsze pieniądze niż w Gdańsku wynajmuję dwa razy większe mieszkanie ale w Winnipeg. (Jak Kasia pisała poniżej w komentarzu, w Vancouver już tak kolorowo nie ma, tam jest wręcz na odwrót)

Elektronika/samochody/domy są tu tańsze (w Winnipeg).

Super pola namiotowe i mały koszt weekendowych wycieczek mimo dalekich odległości.

– Za ilość słońca i super błękitne niebo.

– Za wielkość parków w mieście.

– Za ilość placów zabaw, hal sportowych, lodowisk, boisk – wszelkich miejsc umożliwiających spędzanie czasu na dworze.

– Za suchy klimat, dzięki czemu żona nie musi brać żadnych leków i nie ma objawów choroby – choroba się zatrzymała, podczas gdy w Gdańsku szła jak burza.

Stroller Boutique

At Stroller Boutique we are a small, passionate family run business and official North American online retailer of major European brands such as Anex, Jedo, Tutek, Coletto, Camarelo, Bexa, Euro-Baby. We believe in products that make our lives easier and from experience we have found our range of products hard to beat. Whether you are looking for a light urban stroller, a classic style, or an all-terrain heavy duty type, you will find them in our online store.

All strollers in our offer blend functionality and comfort with a sense of style and fun. Our strollers are comparable with many other top-of-the-line major brands found throughout retail stores, and come in a variety of colour combinations offering a full range of functionality but at a much lower price. We also offer a great range of styles including classic and retro styles, which are hard to find these days.

Stroller Boutique sells quality European strollers and accessories in Canada and USA since 2012, directly to the public through our online store, straight from the manufacturers. If you are looking for a stroller that looks great but is also build to last, then you are in the right place.

Our suppliers are among the largest stroller manufacturers in Europe, they attend many international trade shows throughout the year, they stay on top of the latest technology and stroller design trends.

We are a family run business located in Calgary, Canada, serving Canada and USA, but lately we’re also open to international shipping (except Europe). As parents of young children, we are stroller users ourselves, and will be happy to help you choose the right one for your family.

https://www.stroller-boutique.com/

info@stroller-boutique.com

 

Minusy wyjazdu do Kanady

Co nam się nie podoba w Kanadzie, dlaczego ta emigracja nie jest taka prosta.
Jest to post zebrany z faktów dotyczących Kanady, doświadczeń admina tej strony oraz z komentarzy innych forumowiczów na grupie FB eKanada

– To nie Europa, nie można ot tak przyjechać i zacząć pracować. Dla jednych jest to tylko kwestia wysłania aplikacji na program EE, dla drugich wieloletnie bujanie się na różnego rodzaju WP, które niełatwo zdobyć i mają ograniczenia, a dla jeszcze innych jest to wręcz niemożliwe, by się mogło udać.

Bilety lotnicze: z tym zdecydowanie lepiej, ale tylko jeśli chodzi o Toronto czy Montreal. Jeśli mowa o innych miastach, 1200-1500$ za osobę w dwie strony to dość sporo, nawet przy tutejszych zarobkach.

– Daleko od rodziny i przyjaciół, tęsknota za rodzicami potrafi być tak dużym problemem, że dużo ludzi wraca.

Urlop: ustawowo jest 10 dni po pierwszym roku (niektórym udaje się uzyskać dłuższy urlop. Można też samemu odkładać pieniądze na urlop [przecież i tak kasa na to idzie z naszej kieszeni] i potem wziąć bezpłatny). Pracując na part time, dostajemy prawo do urlopu (5dni) po 5 latach pracy. Każda zmiana pracodawcy ustawowo kasuje licznik lat pracy i zaczyna się z urlopem od nowa (oczywiście na lepszych stanowiskach można negocjować liczbę dni urlopowych).

Brak chorobowego (w benefitach niektórzy mają sick days czy short and long disability, ale nie wszyscy, większość nie ma sick days) – problem jest, gdy płacę za przedszkole, a dziecko zostaje w domu, nie mam już/jeszcze urlopu (pierwszy przysługuje po roku pracy) ani sick days i nikt mi nie płaci za siedzenie z chorym dzieckiem w domu, a na koniec dostaję ustne ostrzeżenie w pracy za opuszczanie dni (mimo notki od lekarza). Ponieważ ustawowo przysługuje tylko 3 dni w roku na żądanie.

Wakacje: są półkolonie, ale fizycznie nikt nie może zabronić Twojemu dziecku wyjść z zajęć, mimo że nie ma odpowiedniego wieku, by samo iść do domu.

– Niektórzy narzekają na zimę

– …inni na deszcz w BC

Drogi jest internet, kablówka, telefon domowy, plany na komórkę oraz bardzo mała ilość transferu danych do wykorzystania

– Osoby z zawodami regulowanymi muszą robić różnice programowe i zdawać tutejsze egzaminy, by zdobyć tutejszy dyplom, a do tego czasu nie mogą pracować w zawodzie.

– Najważniejsze jest tu doświadczenie zawodowe zdobyte w Kanadzie, często nikt nie patrzy na to spoza Kanady.

– Polityka w stosunku do uchodźców, zwłaszcza tych przechodzących przez granicę z USA.

– Migracja z dziećmi nie jest taka łatwa – często zapominamy o uczuciach dzieci.

– Nie wszystkie szkoły mają świetlicę. W szkole jest godzinny lunch o 12 i albo zabieramy dziecko ze szkoły albo płacimy za to, że będzie w tym czasie w szkole. (Winnipeg)

– Często spotykam się z sytuacją (ja to nazywam rasizmem), że w aplikacji o pracę pytają, czy jesteś niebiały (nie pamiętam dokładnie jak to było napisane – pytają się, czy wizualnie jestem inny i takie osoby mają pierwszeństwo w dostaniu pracy).

Nieumeblowane mieszkania na wynajem.

– Brak prywatnej służby zdrowia, długie kolejki do lekarzy specjalistów i ciężko o lekarza rodzinnego.

– Drogie przedszkole, w zależności od prowincji oraz rodzaju przedszkola, cena za dziecko przed 2 rokiem życia z obiadkami od 600$ miesięcznie (dziecko powyżej 2 roku życia 450$) w MB do nawet 1800$ za jedno dziecko w Vancouver.

Co Wam nie pasuje w CA i na co nie byliście przygotowani przyjeżdżając tutaj?

Link do Kasi (Jak się nie przygotowywać na emigrację z dziećmi)