IEC

International Experience Canada

Jest to program dla młodych osób (do 36 roku życia) chcących spróbować życia w Kanadzie. Program dzieli się na 3 kategorie:

  • Working Holiday
  • Young Professionals
  • International Co-op

Working Holiday (WH)

W tej kategorii możemy dostać otwarte pozwolenie na pracę (OWP) ważne dla obywateli polskich przez 12 miesięcy bez możliwości przedłużenia.

Young Professionals (YP)

W tym programe możemy również dostać WP na rok bez możliwości przedłużenia, tym razem jednak WP jest zamknięty na jednego pracodawcę, który da nam list z ofertą pracy lub umowę. Oferowane stanowisko pracy musi być:
– zgodne z naszym wykształceniem lub doświadczeniem zawodowym ORAZ
– w kategorii National Occupation Code (NOC) 0, A lub B ORAZ
– pracodawca musi wprowadzić opłatę 230 CAD (opłata wprowadzona w 2017 r.).

International Co-op

Program ten jest skierowany do osób posiadających status studenta i chcących odbyć staż w Kanadzie. Tutaj również jest potrzebna oferta pracy czy też umowa oraz pracodawca musi wprowadzić opłatę 230 CAD (opłata wprowadzona w 2017 r.).

Proces IEC krok po kroku:

Linki, które mogą Cię zainteresować:

Jak wybrać prowincję

Jak dokonać wyboru prowincji? Dlaczego jest to tak ważna decyzja?

PNP – więcej tutaj

Dzięki temu programowi możemy dostać 600 pkt w EE. Każda prowincja ma swój własny program PNP i każdy z tych programów ma inne wymagania. Pokażę tylko najważniejsze różnice w wybranych prowincjach. Pamiętaj, że na IEC masz dokładnie 12 miesięcy WP.

a) Ontario – obecnie w programie OINP nie ma już miejsc, prawdopodonie w przyszłym roku zostanie ponownie uruchomiony. Dlatego jeśli nie łapiesz się na EE (zwykle potrzeba trochę ponad 430 pkt), nie ma obecnie szans, by dostać PR, gdy się jest w Ontario. Jest tylko możliwość przedłużania pobytu dzięki LMIA (by móc dalej pracować) lub na visitor visa (bez pozwolenia na pracę).
b) Saskatchewan – program PNP ruszył 4 stycznia 2017 i wszystkie 10 tys. miejsc jest już zapełnionych i w tym roku nie ma szans dostać PNP w dwóch podprogramach: 1) gdzie głównymi kryteriami było posiadanie WP i oferty pracy (5 tys. miejsc), jak i 2) gdzie należało przepracować 6 miesięcy u jednego pracodawcy na full-time i mieć ofertę pracy potwierdzającą, że wciąż chce nas zatrudniać (5 tys. miejsc). Jest jeszcze 1500 miejsc dla osób, które mają jeden z zawodów z tej listy.
c) Alberta – nadal można składać na PNP, mając tylko ofertę pracy (no i spełniając resztę warunków. Lista zawodów, które się łapią została okrojona do 26).
d) British Columbia – największa liczba chętnych na jedno miejsce w programie PNP, ale wciąż otwarte. Oprócz kilku zawodów, należy przepracować tam 9 miesięcy, by móc aplikować na PNP.
e) Manitoba – w maju 2017 wchodzą nowe przepisy, na dzień dzisiejszy należy przepracować tam 6 miesięcy, a program cały czas otwarty.

4. Miesięczne koszty utrzymania 

Porównując SK i MB do BC i ON, to w tych drugich prowincjach miesięczne koszty mogą być spokojnie o około 2 tys. CAD większe (wszystko zależy od miasta, w którym chcemy osiąść), jak i ceny domów 2-3 razy wyższe. Potrzebne linki, by porównać ceny oraz przykładowe wyliczenie miesięcznych wydatków znajdziecie w zakładce Kanada->Życie

5. Opieka zdrowotna 

Niesamowicie ważny punkt, zwłaszcza gdy przyjeżdża się całą rodziną. Każda prowincja ma swoje przepisy, określające, komu należy się ubezpieczenie, a komu nie. Po więcej szczegółów musicie zajrzeć do każdej prowincji osobno. Przykładowo:
a) ON – wiele osób mówi, że opieka nie przysługuje osobom przyjeżdżającym na IEC.
b) BC – opieka przysługuje dopiero po 3 miesiącach pracy i pracodawca zgłasza ten fakt do urzędu, a karta jest nam wysłana pocztą.
c) MB – opieka przysługuje od pierwszego dnia pobytu zarówno nam, jak i osobom nam towarzyszącym, pod warunkiem, że jedna osoba w rodzinie posiada WP na min. 12 miesięcy i nie jest to WP WH z IEC.

Linki, które mogą Cię zainteresować:

Jak zostać po IEC

Jeśli przyjechałeś do Kanady na IEC, to by zostać dłużej niż rok i móc dalej pracować możesz rozważyć:

  • LMIA (jak również LMIA exempt, np. w ramach IMP);
  • EE;
  • Aplikować na jeden z programów PNP;
  • Powrót do kraju i po 6 miesiącach od końca daty naszego IEC aplikowanie na nowe IEC z innej kategorii niż byliśmy (warunki – patrz wyżej);
  • Wystąpienie o wizę studencką (oczywiście jeśli spełniasz warunki i masz odłożone fundusze na czesne);
  • Ślub z osobą będącą obywatelem Kanady lub będącą jej rezydentem z prawem stałego pobytu.

Linki, które mogą Cię zainteresować:

 

 

Szanse na wyjazd

Jeśli chciałbyś wyjechać do Kanady do pracy czy na stałe, ale nie wiesz, jak się za to zabrać, warto przeanalizować poniższe możliwości:

Pozwolenie na pracę (WP)

** LMIA – więcej tutaj

a) Jaki masz zawód? Jeśli jesteś kierowcą ciężarówki, mechanikiem czy masz wieloletnie doświadczenie w pracy na dachach, to znalezienie pracodawcy, który ma już LMIA albo złoży na nie aplikację nie jest zbyt dużym wyzwaniem i masz naprawdę sporo szansy, by takiego znaleźć. Jest to też najszybsza i najlepsza droga do Kanady, zwłaszcza dla rodzin. Ogólnie jest bardzo ciężko znaleźć pracodawcę (czasem wręcz niemożliwe), który spełniałby wymagania i chciał to zrobić dla osoby której nie zna, ponieważ będzie musiał udowodnić urzędnikom, że będzie płacił Ci tyle, ile wynosi średnia stawka w CA, że zatrudni Cię na min. rok w pracy na pełen etat, że nie mógł przez min. 4 tyg. znaleźć pracownika, który jest obywatelem Kanady lub ma pobyt stały oraz zapłaci 1000 CAD za złożenie aplikacji.
b) jest też szansa zostania dłużej w Kanadzie, gdy już tu jesteś – gdy przepracujesz jakiś czas, to pracodawca może się zgodzić złożyć dla Ciebie papiery na LMIA, byś mógł dostać nowy WP. Dzięki LMIA można dostać WP maksymalnie dwukrotnie na dwa lata za każdym razem.
c) LMIA exempt w ramach programu IMP

** Express Entry – więcej tutaj

a) Jest to system, który ma kilka programów. Musisz wykazać swoje doświadczenie zawodowe (referencje itp.), wiek, wykształcenie (musisz zrobić ECA), poziom znajomości języka (trzeba zdać IELTS lub CELPiP) itp. Po zebraniu min. 423 pkt (nie jest to stała liczba, zmienia się zależnie od kilku czynników i jest to stan na 04/05/2017) masz szansę wygrać w „konkursie” PR i przyjeżdżasz do Kanady już jako PR – jest to kolejna bardzo dobra opcja, niestety też nie najłatwiejsza. Podnieść swoje punkty można głównie szkoląc język angielski czy też francuski (i poprawiając wyniki egzaminów), a najlepiej oba oraz podnosząc swój poziom edukacji.
b) Podnieść swoją punktację można również dzięki programom prowincjonalnym.
c) Dobrym pomysłem, jeśli planujemy aplikowanie w ramach EE w przyszłości (np. po IEC) jest inwestowanie w naukę języków już teraz – chodzi głównie o zdobycie jak najwyższego wyniku w IELTSie, ale też podnoszenie poziomu francuskiego (od lipca 2017 będą dodatkowe punkty dla frankofonów).

** International Experience Canada – więcej tutaj

a) IEC WH jest najbardziej popularną opcja dostania WP i przyjazdu do Kanady – tutaj właściwie jedynym kryterium jest wiek (18-35 lat włącznie). W tym roku (2017) były trzy osoby na miejsce (625 miejsc na cały rok). WP pozwala pracować prawie wszędzie w Kanadzie, choć oczywiście przy niektórych zawodach należy mieć kanadyjskie uprawnienia. WP jest wydawany na rok bez możliwości przedłużenia.
b) IEC YP jest jak wyżej, ale należy mieć ofertę pracy (lub umowę z pracodawcą).
c) IEC Co-op jak w pkt. a), z tym, że należy być studentem i mieć ofertę pracy lub potwierdzenie stażu.

** Studia – więcej tutaj

Gdy studiujemy w Kanadzie, mamy możliwość pracowania do 20 godz. w tygodniu poza kampusem (w ramach wizy studenckiej). Po skończeniu studiów możemy aplikować o “postudenckie” zezwolenie na pracę. Może ono być na 1-3 lat – jego długość zależy od czasu trwania studiów. Rok studiów musi wynosić przynajmniej 12 miesięcy, żebyśmy mogli dostać wizę studencką z możliwością pracy poza kampusem.

Linki, które mogą Cię zainteresować:




 

Test z Angielskiego – wskazówki 3

Jeszcze jeden post ogólny :)
Poprzednio pozapominało mi się troszkę, więc dopisuję.

CZYTANIE

Podchwytliwe pytania
W przypadku testu na czytanie mamy do czynienia między innymi z pytaniami typu True/False/Not Given oraz Yes/No/Not Given.
To dosyć perfidne pytania.
Trzeba się dobrze wczytać w nie i w tekst, który się analizuje.

Takie zadania najlepiej zrobić w ten sposób:

  • Czytamy wszystkie pytania z zadania i lokalizujemy, gdzie w tekście mamy treść dotyczącą tego pytania.
  • Znajdujemy miejsca, gdzie mamy odpowiedź twierdzącą lub przeczącą.
  • Zaznaczamy sobie odpowiedzi.
  • Zostaną nam pytania, na które albo nie możemy znaleźć dobrej odpowiedzi albo jej po prostu nie ma.
  • Wtedy należy się zdecydować czy wpisać tam Not Given lub powalczyć dalej i szukać odpowiedzi gdzieś indziej. To są bardzo podchwytliwe pytania. Nawet Anglosas może na nich wtopić.

Akapity
Nadanie odpowiednich tytułów dla akapitów. Cały tekst jest podzielony na akapity i każdy z nich jest poświęcony określonemu zagadnieniu. Teksty są zazwyczaj podobne do opisów z encyklopedii lub mini esejów czy też artykułów z gazet.
I jest tam np. 6 akapitów oraz 9 kandydatów na tytuły. Należy dobrze przeczytać całość i dopasować odpowiedni tytuł. Odpowiedni oznacza, że jest to najbardziej pasujący.
Tu również nawet Anglik może polec, bo nie do końca zrozumie ideę, jaka przyświecała autorowi i nie dobierze dobrego tytułu.

Odwrotne
Są również zadania odwrotne. Mamy listę podsumowań akapitów lub ich “myśli przewodnie” i mamy dopasować, który akapit tyczy się tejże myśli.
Odwrotność polega po prostu na tym, że w poprzednim przypadku mamy 6 akapitów i 9 tematów, a w tym przypadku tytułów jest 6 i akapitów 9.
Tak czy siak można nie rozwikłać danego zadania w pełni i stracić punkt tu i tam i w rezultacie z 40 możliwych dostaniemy około 25-32. I, co ciekawe, to dosyć dobrze obrazuje znajomość języka, jaką mamy.

Czytanie
Na te wszystkie testy jest dokładnie tyle czasu, ile potrzeba. To oznacza, że jest go mało na dumanie i kombinowanie. Albo się wie, jak dane zadanie rozwiązać albo trzeba mozolnie szukać odpowiedzi, co kosztuje czas.
Dlatego bardzo ważne jest, aby mieć trochę obeznania z samym testem i wiedzieć, jak do niego podejść.

Przy teście z czytania ważne jest, aby potrafić czytać tekst szybko. Podobnie jak to wielu ludzi czyni z tekstami z internetu:

  • Przeglądamy (“skanujemy”) tekst, patrząc, o czym on z grubsza jest. Jeden rzut oka i wiemy: tekst o ceramice egipskiej.
  • Drugi rzut oka (“skimming”): ceramika egipska od starożytności – pierwsze znaleziska, archeologiczne, jak ta ceramika była wykorzystywana, jakieś ciekawostki jej dotyczące, podsumowanie.
  • Trzeci rzut oka: przelecenie po tekście wzrokiem i wyszukanie słów kluczowych. Rzeczowniki, przymiotniki, nazwy własne, jakieś liczby i daty. I dopiero wtedy idziemy do zadań/pytań. Dzięki temu, jak pytanie jest o cechy użytkowe, to wiemy, który akapit maglować i szukać odpowiedzi. Czasem dwa akapity się nadają do takiej analizy, więc trzeba być czujnym.
    To nie jest trudne, ale jak sami widzicie, nie jest to zwykła metoda, gdzie się po prostu czyta i zaznacza w odpowiedziach poprawne opcje.




Mam nadzieję, że tym, którzy będą przystępować do IELTS powyższe wyjaśnienia albo pomogą albo przynajmniej uzmysłowią, że warto iść na jakiś kurs przygotowujący, nawet krótki.
IELTS testuje znajomość języka angielskiego dosyć dobrze. Mimo że nie jestem lingwistą, to oceniam, że zadania są na tyle fikuśne, że dobrze testują czy całość rozumienia języka jest dobra czy słaba. Od słownictwa, poprzez gramatykę na poziomie popularnym, aż po rozumienie tego, co się czyta/słyszy.

I jeszcze jedna sprawa/sugestia.
Zauważyłem, że te testy są dosyć powtarzalne, choć jednak nie do końca. To znaczy: jak robiliśmy je na kursie to zazwyczaj miałem podobne wyniki, mimo że jedne były wyczuwalnie trudniejsze od innych. Jednak rozrzut między tymi łatwymi a trudnymi to jakieś 1.5 punktu.
Czyli czasem dostawałem 5.5, a czasem 7 punktów, jednak zazwyczaj było to 6.5.
Na samym egzaminie mam wrażenie, że trafił mi się jakiś podejrzanie łatwy test.
Dlatego jeśli mamy pecha i egzamin bardzo nam nie poszedł, warto się nie zrażać, posiedzieć trochę z tekstami, popisać eseje i spróbować ponownie, na pewno pójdzie lepiej.

Ze mną na kurs chodziło parę osób i niektóre sobie trochę odpuściły. Chodziły prawie cały rok na kurs, wydały pieniądze, ale zadań domowych nie robili ani się jakoś specjalnie nie przykładali do nauki. Co nie przeszkadzało im opowiadać, jakie to dla nich ważne. Do egzaminu nie przystąpili i po 1.5 roku są w tym samym miejscu, w którym byli. Tyle że starsi…

Piszę o tym do tych, co siedzą teraz i myślą o emigracji. IELTS to pierwszy i IMHO najważniejszy krok. Po ogarnięciu go na te 6.5 punktów można przystępować do dalszych kroków i w międzyczasie poprawiać swój angielski. Jak nie ma wyjdzie nam tyle punktów, to nic, trzeba sobie język podszlifować, poużywać i ponowić egzamin, a w międzyczasie procesować sobie dalsze kroki, bo emigracja za ocean trwa sporo.
Tak czy siak, nie można się zniechęcać i odkładać tematu na potem.
Potem to takie dziś, tyle że ze zmarnowanym czasem.

by Ptoki

Linki, które mogą Cię zainteresować:

Test z Angielskiego – wskazówki 2

Dziś kolejna część wskazówek, jak poprawić wynik albo przynajmniej go nie popsuć.

MÓWIENIE

Jak ćwiczyć, aby przydało się na egzaminie?

  • Zebrać sobie stąd tematy, jakie mogą być na egzaminie.
  • Skopiować sobie do notatnika i wydrukować.
  • Zabrać ze sobą do samochodu/autobusu.
  • Na każdy temat starać się nauczyć mówić przez 5-7 minut. Najpierw można zacząć od mówienia zwyczajnie po polsku i tłumaczenia zdań na angielski. Z biegiem czasu można mówić od razu po angielsku. Należy zwracać uwagę, jakich słów nam brakuje. Można sobie notować słowa do przetłumaczenia lub na bieżąco sprawdzać i zapamiętywać. Należy sobie uzmysłowić, że wiele słów w tych tematach się powtarza. Można mówić podobne rzeczy na temat swojego domu i rodziny. Jak się do tego podejdzie kreatywnie, to można prawie to samo powiedzieć na dwa lub więcej sposobów:
    1. Mój dom jest dosyć duży, wybudowany jest na wsi. Mieszkamy w nim całą rodziną.
    2. Moja rodzina jest niewielka, składa się z 4 osób. Mieszkamy razem w dosyć dużym domu na wsi.
    3. Uwielbiam piłkę nożną. Uprawiam ją aktywnie razem z moim bratem. Czasami oglądamy mecze całą rodziną.

Widać tu dosyć prostą, ale bardzo skuteczna metodę na poprawienie swojego wyniku, jeśli angielski znamy słabo. Te same słowa lub podobne zwroty można stosować dla wielu tematów z listy.
Tamte tematy są do siebie zbliżone i raczej nie są bardzo wymagające. Ale to właśnie takie tematy są wykorzystywane podczas egzaminu.
Czasem pojawia się temat, który pozornie nie jest zbyt prosty. Np. Sławni ludzie i ich życie. Taki akurat trafił się mnie. Niby go na liście nie ma, ale jak człowiek pokombinuje to można wykorzystać słownictwo z tematu o pracy czy rodzinie.
Można powiedzieć że sławni ludzie zazwyczaj są takimi zwykłymi ludźmi, którzy prowadzą zwykłe życie dzielone na pracę, dom, rodzinę. I tak dalej. Ważne jest aby podczas egzaminu ustnego mówić spokojnie, płynnie.
Nie jest problemem mówienie powoli, byle nie za wolno.
Nie jest problemem poprawianie się, o ile nie jest zbyt częste.
Nie jest problemem popełnianie błędów, o ile one nie zmieniają sensu wypowiedzi.
Ważne jest natomiast trzymanie się tematu. Czyli jak pytanie jest o rodzinę, to mówimy o rodzinie, a nie o domu. Dom jest elementem pomocniczym razem z ogrodem, warsztatem itp… Jak już pisałem wyżej, unikamy ogólników. Dowolny inny przymiotnik niż “my, good, nice” jest od nich lepszy. Jeśli mówimy, że coś lubimy, to od razu mówimy, dlaczego. Jeśli mówimy, że coś mamy, to wspominamy od kiedy. I tak dalej. Takie podejście sprawia, że nawet z prostym słownictwem, jakie mają początkujący, można wypowiedź rozbudować i zyskać 1-2 dodatkowe punkty.
Dodatkowo warto znać tzw. słowa klucze. Do takich należą though, although, however, eventually, actually. Skorzystanie z nich poprawnie znowu daje szansę na dodatkowe 0.5-1 punktu. Jeśli dobrze opanujemy wypowiedź i zajmie nam ona około 4 minut, to nie dostaniemy dodatkowego pytania. Jeśli natomiast takowe nastąpi, to należy spróbować rozbudować swoją wypowiedź, ponieważ egzaminator daje nam szansę na lepszy wynik. Nie ma nigdzie wymogu, aby mówić prawdę podczas egzaminu! Nieważne, czy mamy siostrę, czy nie. Nieważne, czy pracujemy w biurze czy fizycznie. Tak długo jak wypowiedź się trzyma kupy i jest logiczna i poprawna, nikt się nie będzie zastanawiał, czy ta siostra, o której opowiadamy istnieje, czy nie. Lepiej łgać i korzystać ze słów, które się zna niż jąkać się, próbując opisać to, co istnieje w rzeczywistości.
I podobnie z tym, co potrafimy powiedzieć. Lepiej powiedzieć coś co pasuje do narracji i umiemy to powiedzieć poprawnie niż kombinować, jak opowiedzieć o tym, co istnieje w rzeczywistości.

Notatki przed wypowiedzią:
Po wybraniu tematu dostajemy 1 minutę na przygotowanie się.
Mamy do dyspozycji małą kartkę i długopis. Należy sobie wynotować słowa klucze dotyczące zagadnień, które będziemy poruszać.
Czyli np. Describe an object you particularly like.
w tym momencie nie zastanawiamy się czy lubimy gitarę, motocykl, laptopa czy rower. To należy zrobić wiele dni wcześniej – na egzaminie musimy wiedzieć, że będziemy mówić o gitarze.
Należy sobie zanotować np. tak: bought new, acoustic, learn to play, have it for, not enough time, kolęda.
Dokładnie tak. Widać z tego, jak należy prowadzić narrację. Mówimy, że kupiliśmy ja nową, wybieraliśmy ją bardzo dokładnie, nie była zbyt droga, ale jest dobrej jakości. Jest to gitara akustyczna, można na niej grać wszędzie i okazała się całkiem wygodna, nawet do celów nauki grania. Mamy ją od paru lat i uczymy się grać “religion songs – forgot the word“*, ale czasu mamy mało, więc nauka idzie nam powoli.
Jak czasu jest jeszcze dosyć, to należy sobie pogadać o tym, jak np. żona czy rodzic reaguje na tę gitarę. Że narzeka, że hałasuje albo że kupuje nowe struny. *Oczywiście jeśli znamy wyrażenie Christmas carol, to nie udajemy, że nie znamy, ale takie podejście do wypowiedzi powoduje, że ocena nie spadnie tak, jak w przypadku zacięcia się na takim słowie.

Jeśli chodzi o limity. Jak wyżej wspomniałem, części, w których wydzielamy z siebie treści (mówienie i pisanie) wymagają, aby wydzielić z siebie odpowiednią ilość treści.
Przy mówieniu jest to około 5 minut na każdy temat. Cała część mówiona trwa około 15 minut.
Przy PISANIU jest to 150/250 słów. Tak naprawdę celujemy w 170/280 słów.
Ważne, aby sobie rozpisać plan tego, co będziemy pisać. Plan to duża pomoc i czasem kiepski plan kładzie cały egzamin z pisania. Bo zamiast otrzymać 6 dostaje się ledwo 4. I to tylko dlatego, że esej jest napisany bez sensu.
Tutaj fachowiec ze mnie żaden i po wskazówki pisania esejów odsyłam gdzieś indziej. Podobnie w przypadku pisania listów.
Najważniejsze jest jednak aby trzymać się tematu, operować odpowiednim słownictwem i przekazać jakąś myśl. Nieważne, czy się z tą myślą zgadzamy, czy nie. Jeśli nam łatwiej napisać, że np. “Dzisiejsi turyści mają się gorzej niż kiedyś” to piszemy dokładnie tak. Ważne, aby całość trzymała poziom i miała odpowiednie części i argumentację.
Ważne, aby dokładnie czytać tematy – czy to przy mówieniu czy pisaniu. Praca nie na temat to sporo punktów mniej. I to mimo tego, że jest napisana dobrze.

Dodatkowo należy pilnować się, aby egzaminator nie odniósł wrażenia, że mówimy z pamięci. Więc jeśli nawet podszedł nam temat idealnie i mamy go w głowie opracowany na blachę, to należy zadbać o to, aby całość nie brzmiała jak recytacja. To bardzo ważne. Recytacja = urwane punkty!





Teraz kilka wskazówek, które znajdziecie również gdzie indziej, jeśli przebrniecie przez materiały na temat IELTS.

W czasie części dotyczącej SŁUCHANIA najważniejsze jest pilnowanie czasu, to znaczy nie marnowanie go na nicnierobienie. Jak tylko pozwolą wam odwrócić kartki, to należy skupić uwagę na pytaniach. Test składa się z paru części i między nimi są pewne przerwy. Te przerwy poświęcić należy na czytanie następnych pytań/zadań.
Czyta się je po to, aby wiedzieć, na co czekać podczas słuchania słuchowiska. Należy szybko wyłowić, gdzie powinien być numer telefonu, jakaś kwota, kolor, nazwa czegoś. Następnie, jak tylko nagranie zostanie uruchomione, należy słuchać i czekać na pierwszą odpowiedź (numery telefonu zazwyczaj są powtarzane przez rozmówcę, adresy i kwoty nie zawsze). Pamiętajmy, że każdej części nagrań słuchamy tylko raz! Należy śledzić słuchowisko i śledzić narrację w nim zawartą. Należy pilnować najbliższego pytania i kolejnego.
Dlaczego dwa kolejne?
Ponieważ jak przegapimy to pierwsze w kolejności, to dowiemy się tego albo jak już się słuchowisko skończy albo jak się zorientujemy, że coś dawno nie padła odpowiedź albo że temat narracji jest zupełnie inny niż w pytaniu. Dlatego warto wiedzieć, co jest kolejne, aby zorientować się, że przespaliśmy to, na które czekaliśmy.
Podczas pierwszych słuchowisk (zazwyczaj są trzy) jest relatywnie łatwo, więc nie ma co panikować, ale ta strategia przyda się na pewno podczas ostatniego słuchowiska, gdzie mówi się szybciej i zazwyczaj są to dosyć skomplikowane wypowiedzi. I łatwiej coś przegapić.

I na koniec moje rady:
Warto iść na kurs przygotowujący. Zazwyczaj takie kursy nie poprawiają jakoś specjalnie znajomości języka, ale pomagają dowiedzieć się, jak wygląda egzamin i co się podczas niego dzieje. Mamy również dostęp do osoby, która może ocenić nasze wypociny pisane na część pisemną. No i można tam wziąć udział w egzaminach próbnych, które bardzo pomagają w zrozumieniu tego wszystkiego, co opisałem powyżej.
Co jeszcze mogę polecić: Ja korzystałem z książki MacMillan przygotowującej do IELTS.
Jak komuś się nie spieszy, to dzięki tej książce trochę poprawi swoje umiejętności. Głównie pod kątem słów kluczowych. Dodatkowo są tam teksty, na których można poćwiczyć część dotyczącą czytania.
No i na płycie jest jeden czy dwa testowe egzaminy.
Nie wiem, czy to najlepsza książka, ale IMHO pomoc dotycząca części pisemnej jest bardzo dobra.

Punktacja przy czytaniu i słuchaniu to OIDP max. 40 punktów. 38-40 to ocena 9. Czasem tylko 39-40 to 9.
Więc strata tylko dwóch punktów może sprawić, że już maxa się nie dostanie.
Ocena 5.5-6 to okolice 28-34 punktów.

Jak widać powyżej, nawet rodowity Anglik po studiach jeśli się zagapi, to straci te parę punktów i już maksymalnej oceny nie dostanie.
Podobnie z częścią mówioną. Nawet jak będzie mówił 100% poprawnie, ale nie będzie zbyt rozmowny albo elokwentny, to nie otrzyma 9.
Tak więc nie ma sensu się zadręczać i celować strasznie wysoko. Ocena na poziomie 5.5-6.5 jest osiągalna dla osoby, która rozumie większość z tego, co czyta czy słucha i potrafi spokojnie powiedzieć, co ma na myśli, czasem mieszając czasy czy robiąc inne błędy gramatyczne. Ważne, żeby wyrażać się zrozumiale.

Należy pisać wyraźnie. Jeśli ktoś mało pisze (w dzisiejszych czasach długopisami piszemy mało), to należy sobie przed egzaminem poćwiczyć i zadbać, aby pismo było czytelne.
Należy też mówić wyraźnie. Nie trzeba mieć idealnego akcentu i można sobie dosyć frywolnie mieszać amerykański angielski i brytyjski angielski, o ile nie robi się z tego niezrozumiały bełkot.

Na koniec testu z czytania i słuchania trzeba przepisać odpowiedzi z kartki egzaminacyjnej na formularz z odpowiedziami (w części słuchanej mamy na to osobny czas ogłoszony przez prowadzących, a na czytankach to my musimy sami zadbać o odpowiednie wymierzenie czasu). Tu nie wolno się pomylić! Jedno przesunięcie w przepisywanych pytaniach i mamy egzamin zmarnowany, bo odpowiedzi nie będą pasować i zostaną uznane za błędne.

Nie jestem ani filologiem ani nie znam super angielskiego ani nie jestem fachowcem od IELTS. Dlatego warto moje sugestie sobie poprzeć radami, których udzielają osoby bardziej kompetentne. A tych jest w internecie sporo.
Poniżej kilka kanałów, które mogą pomóc w nauce angielskiego oraz samego przygotowania do IELTS. Warto poszperać sobie w youtube i znaleźć lekcje, które nam najlepiej wchodzą. Dodatkowo warto sobie zgrać te lekcje albo jako filmy albo jako mp3 i słuchać sobie w drodze do pracy czy szkoły. W drodze jesteśmy często ponad godzinę dziennie i warto ten czas spożytkować na naukę.
Do tego celu ja korzystam z tego dodatku do przeglądarki lub ściągam sobie do mp3, ale tu mam fikuśny skrypt dla Linuxa, więc nie każdemu się przyda.
Tak naszykowane lekcje wrzucam w telefon i słucham w samochodzie lub autobusie.
Dodatkowo warto sobie ściągnąć z torrentów lekcje angielskiego z BBC (dla osłuchania się z akcentem i rozbudowania swojego słownictwa).

Fajni nauczyciele z Youtube’a:
EmmaAdamRebecca, Jade, Ryan, Minoo

by Ptoki

Linki, które mogą Cię zainteresować:

Test z Angielskiego – wskazówki 1

Pierwszą sprawą, którą sobie zorganizowałem w moim procesie imigracyjnym (który powoli sie jeszcze toczy) był egzamin IELTS.
W zależności od programu, jaki wybierzemy, aby dostać się do Kanady, IELTS trzeba zdać na mniejszą lub większą liczbę punktów.
IELTS punktowany jest w skali 0-9. W praktyce jest to 1-9 ponieważ wystarczy pojawić się na egzaminie i coś tam wydukać i można otrzymać ocenę 1.
Z mojej obserwacji wynika, że poziom 4.5-6.5 to jest poziom od kaleczonego angielskiego (gdzie z grubsza wiadomo, co dana osoba ma na myśli) do osoby, która mniej lub bardziej składnie się wypowiada, robiąc mniejsze lub większe błędy, które nie sprawiają, że wypowiedź jest niezrozumiała.
Przykładowe opisy tych ocen:
Band 4 Limited user:
Basic competence is limited to familiar situations. Has frequent problems in understanding and expression. Is not able to use complex language.
Band 6 Competent user:
Has generally effective command of the language despite some inaccuracies, inappropriacies and misunderstandings. Can use and understand fairly complex language, particularly in familiar situations.

Więcej o punktacji jest tutaj.

Uzyskać punktację w okolicy 6 jest względnie łatwo. Zazwyczaj ktoś, kto się sprawnie komunikuje może liczyć właśnie na okolice 6.
IELTS nie jest taki jak inne egzaminy (np. FCE, CAE), które mocno kładą nacisk na gramatykę i pewną formalność sprawdzania znajomości języka. IELTS jest zbudowany tak, aby dać pojęcie, jak dobrze człowiek posługuje się językiem.
Zamiast zadań gramatycznych są w nim stosowane pewnego rodzaju sztuczki lub pułapki, które mają za zadanie sprawdzić, czy język jest zrozumiały dla ocenianego, czy też jest wykuty na pamięć i tylko wykorzystywany mechanicznie.

To powoduje, że nawet ludzie posługujący się angielskim od urodzenia, a do tego dobrze wykształceni, nie zawsze zdają go dobrze bez przygotowania.

Poniżej opiszę parę tego rodzaju sztuczek/pułapek.

1) IELTS skupia się na czytelnej komunikacji w angielskim i rozumieniu języka
Na przykład: w teście na czytanie może pojawić się pytanie o kolor budynku opisanego w tekście. W tymże tekście będzie mocno uwydatnione, że budynek z czasem stał się ciemnobrązowy. Natomiast po renowacji stał się z powrotem jasnopiaskowy. Tyle że informacja o tym prawdziwym kolorze (tym piaskowym) będzie podana niejako przy okazji i niezbyt podkreślona. To dosyć wredna pułapka, ponieważ wpaść w nią można nawet jak się dokładnie przeczytało tekst i pytanie, ale niedokładnie całość zanalizowało. Dlatego nawet natywny Anglik/Amerykanin może się na tym potknąć.
Podobnie z liczbą okien/bram. Początkowo budynek miał ich np. 12, ale później dobudowano jedną czwartą więcej. A pytanie brzmi ile budynek miał okien, a nie ile ich ma teraz. Łatwo się na takim pytaniu pomylić.

2) Podobnie z testem na słuchanie
Pytania do testu są poukładane dokładnie tak, jak występują w słuchance. Należy śledzić, co jest mówione i jakie są kolejne pytania. Czasami kolejne odpowiedzi następują po sobie szybko. Od jednej do drugiej odpowiedzi mija 5-10 sekund (wystarczająco aby spokojnie zapisać), a potem następuje fragment, do którego nie ma pytania. Jak człowiek się zamyśli albo spanikuje, to może się pogubić i będzie czekał na jakieś słowo klucz dotyczące pytania, na którym się skupił i przegapi odpowiedzi na pozostałe pytania.

3) Bardzo łatwo stracić punkty za mówienie ogólników
Zamiast mówić, że nasz dom jest ładny, należy powiedzieć że jest przytulny, ciepły, że go sami sobie odmalowaliśmy. Zamiast mówić, że lubimy piłkę nożną, bo jest interesująca należy mówić, że lubimy ją, bo jest sportem zespołowym, mamy swoje ulubione drużyny, którym kibicujemy i sami trochę gramy w wolnych chwilach.

4) Łatwo stracić punkty przy wpisywaniu w odpowiedź kwot pieniężnych
Jeśli w pytaniu jest podany znaczek funta/dolara to już go, rzecz jasna, nie piszemy. Jeśli go nie ma, a w wypowiedzi waluta się pojawia, to należy ją wpisać. Pominięcie lub powtórzenie znaczka waluty sprawia że nie ma punktu. I nie ma zlituj…

5) Czasem pytania przy czytaniu testują zrozumienie na zasadzie odejmowania czegoś lub sytuowania czegoś w stosunku do czegoś
W tekście czy wypowiedzi wyeksponowana jest kwota czy pozycja, ale tyczy się ona czegoś innego, a dopiero w innym miejscu jest za pomocą jakiegoś określenia podana względna kwota lub pozycja. I dodatkowo pytanie sugeruje, w jaki sposób trzeba zapisać odpowiedź (czy po prostu końcową kwotę, czy to że jest mniejsza czy większa od czegoś itp.) I bardzo istotne jest, aby podać w odpowiedzi odpowiednią postać. Postać błędna – brak punktu.

Dlatego ważne jest, aby się przygotować do tego testu. Warto spędzić trochę czasu z youtubem i niektórymi kursami, które tam można obejrzeć. Tam jest ukryte sporo wskazówek, które pomagają w poprawieniu sobie wyniku albo przynajmniej jego nie popsuciu.

by Ptoki

Linki, które mogą Cię zainteresować:

 

Ewaluacja wykształcenia (ECA)

Do czego może być nam potrzebna ewaluacja wykształcenia:

  • Niektórzy pracodawcy wymagają, by nasz dyplom czy wykształcenie było potwierdzone, jeśli nie skończyliśmy żadnej szkoły w Kanadzie
  • Uczelnie jej wymagają, jeśli planujemy studiować na wyższym stopniu niż ten, który obecnie posiadamy
  • Przyda się również, jeśli nasz zawód jest regulowany
  • Jednak najczęściej potrzebujemy podjąć się ewaluacji wykształcenia, gdy zamierzamy brać udział w programie Express Entry – wtedy (aby móc w ogóle utworzyć profil do programu EE) musimy dołączyć do swojego profilu tak zwany Educational Credential Assessment (ECA)

World Education Services (znany powszechnie jako WES) to jedna z kilku instytucji, która wykona niezbędną w procesie emigracji EWALUACJĘ Waszego wykształcenia. WES jest najczęściej polecany na forach związanych z Express Entry, choć zaczęły pojawiać się informacje, że IQAS obecnie (marzec 2017) ma krótsze terminy i jest z nimi lepszy kontakt.
Lista pozostałych instytucji uprawnionych do wykonania ewaluacji (ewaluacja musi być dokonana po dacie desygnowania danej instytucji, ale w większości przypadków i tak tak będzie):

Aby rozpocząć cały proces musimy zacząć od przetłumaczenia DYPLOMÓW I SUPLEMENTÓW na język angielski. Tłumaczenie musi być wykonane przez tłumacza przysięgłego (czasem warto tłumaczowi przypomnieć, żeby używał nazw miesięcy słownie – wtedy Kanadyjczycy nie mają problemu z rozszyfrowaniem formatu daty). Jeśli mamy angielskie wersje dyplomu czy suplementu, to tłumaczenie oczywiście nie musi być wykonywane. Niezbędne jest dołączenie suplementów do dyplomu, ponieważ w procesie ewaluacji najważniejsza jest liczba i rodzaj przedmiotów, które mieliśmy na studiach. Na podstawie tej listy WES może dokonać porównania z programem kanadyjskim.



EWALUACJA WYKSZTAŁCENIA Z WES

Tworzymy profil na stronie WES. Tam otrzymamy Reference Number.

Gdy już zdobędziemy tłumaczenia, robimy kopie wszystkiego. Do WES wysyłamy kopie dyplomów i kopie tłumaczeń, pamiętając o oznaczeniu wszystkiego naszym Reference Number. UWAGA: WES nie oddaje dokumentów do nich wysłanych, więc nie wysyłamy oryginałów dokumentów. Dokładna lista wymaganych dokumentów (trzeba wybrać kraj, w którym odbyło się edukację) jest tutaj.

Ze strony WES możemy (ale nie musimy!) wydrukować i częściowo wypełnić TEN dokument. Oczywiście to, czy zechcemy skorzystać z tego dokumentu zależy od nas i naszej wiary w panie z dziekanatu (w Polsce często ten dokument jest zbędnym papierkiem, który wprowadza zamieszanie we w miarę prostej procedurze).
Drugą część powyższego dokumentu wypełnia uczelnia. Ja ukończyłam studia licencjackie i na innej uczelni studia magisterskie. Wydrukowałam dwa takie dokumenty. Zazwyczaj wystarczy ewaluacja tylko najwyższego ukończonego wykształcenia. Teraz zaczyna się najgorszy moment w mojej historii pod nazwą: PANI Z DZIEKANATU.

Dokument WES jest w języku angielskim. Pola do wypełnienia są banalnie proste i właściwie najważniejszą rzeczą jest imię i nazwisko oraz email do Pani z Dziekanatu lub innej osoby potwierdzającej z ramienia uczelni nasze wykształcenie.

Wysłałam na obie uczelnie komplet dokumentów:

  • Ksero dyplomu i suplementu,
  • Ksero Tłumaczeń dyplomu i suplementu
  • Wydrukowany dokument WES
  • Nową zaadresowaną do WES kopertę wraz z naklejonymi znaczkami zagranicznymi, aby Pani z Dziekanatu mogła tylko wypełnić swoją część dokumentu, opieczętować kopertę i wysłać.

W ten sposób uczelnia sama wysłała do WES już bezpośrednio wszystko, co potrzebne. Według strony WES kopie dyplomów i suplementów i ich tłumaczenia powinnam wysłać ja sama, ale najwyraźniej nie robi im to zbyt dużej różnicy… 😉

Teraz opiszę problem na jednej z moich Uczelni, dlatego że być może spotka Was podobna sytuacja i jest to istotne, jak się do tego zabrać 🙂

Tak jak pisałam wcześniej, uczelnia we Wrocławiu była absolutnie cudowna i załatwiła wszystko w jeden dzień.

Natomiast uczelnia w Poznaniu wymyśliła sobie takie oto stanowisko:

Dokument do wypełnienia jest w języku angielskim. Pani z Dziekanatu zażądała uwierzytelnionego tłumaczenia dokumentu na język polski. OK, myślę. Nie wierzy w moje tłumaczenie ołówkiem na dokumencie to robimy przysięgłe. Dostała takowe tłumaczenie. Następnie uznała, że nadal nie wypełni niczego na dokumencie angielskim, tylko na dokumencie w języku polskim. Zasugerowała, że wypełniony tłumaczony dokument mam znów zanieść do tłumacza przysięgłego, aby ten tym razem przetłumaczył całość na język angielski.

I tu był mój błąd taktyczny. Poniosły mnie emocje. Kilka słów za dużo. Kilka tygodni wymiany zdań i nerwów, bo w końcu papiery trzeba zaraz wysyłać.

W ostateczności dokument wypełniła asystentka Prodziekana po mojej osobistej interwencji. Także pamiętajcie: nie tylko Pani z Dziekanatu może Wam pomóc…

Podobno nie ma przepisu, że nie można wypełnić angielskojęzycznego dokumentu, tylko faktycznie czasem dobrze mieć jego tłumaczenie. Warto zapytać przed wysłaniem lub dostarczeniem wszystkiego do dziekanatu. I warto być uległym 😉

Koperty z cenną zawartością zostały w końcu wysłane i po czasie otrzymałam na szczęście bardzo pozytywną wiadomość, że moje wykształcenie w pełni pokrywa się z kanadyjskim. Mogłam emigrować jako Master of… oraz dostałam za to odpowiednio wysoką liczbę punktów.

WARTO PAMIĘTAĆ:

  • każdy dokument, który wysyłamy do instytucji dokonującej ewaluacji powinien być po angielsku lub iść z przysięgłym tłumaczeniem na angielski,
  • każda wysyłana koperta powinna być opatrzona naszym numerem referencyjnym nadanym przez instytucję dokonującą ewaluacji,
  • koperta wysyłana przez uczelnię powinna mieć pieczęć uczelni na zamknięciu celem poświadczenia oryginalności dokumentu,
  • jeśli chcesz robić ewaluację wykształcenia technicznego, lepiej najpierw się upewnij, czy dana instytucja dokonująca ewaluacji zajmuje się tego typu kierunkami (UWAGA: WES często nie uznaje technikum jako wykształcenia wyższego),
  • jeśli twoje wykształcenie jest sprzed wprowadzenia dwustopniowego systemu bolońskiego (czyli np. studia pięcioletnie, bez licencjata pomiędzy) tym bardziej upewnij się, jeśli możesz, że twój transkrypt zawiera informację o liczbie godzin przerobionych w czasie studiów, bo wtedy głównie na tej podstawie będą porównywać i szukać ekwiwalencji (UWAGA: czasem jedna instytucja może uznać jedne studia za odpowiednik licencjata, a inna za magistra – czasem zatem warto skorzystać z innej instytucji, jeśli możemy sobie na to pozwolić).

by Ligia Ra (aktualizacje i uzupełnienia: Anna Sowińska)

Linki, które mogą Cię zainteresować:

Inne pytania

Często my, kobiety, mamy w głowie milion pytań, które nam głupio zadać, bo to nieważne, głupie, śmieszne.. Czasem panowie również zastanawiają się nad ciekawymi sprawami, ale nie wiedzą, gdzie znaleźć odpowiedzi.
My tu jesteśmy od pomocy w każdej kwestii, również przy pytaniach, które wydają Ci się zupełnie nieistotne!
Zacznijmy od kilku zebranych dotąd – dzięki Ani R. [AR], Basi P. [BP] i Pawłowi Sz. [PS] z Manitoby oraz Ani Ł. [AŁ] z Ontario mamy spojrzenie na różne miejsca. Dziękuję Wam za pomoc!!! 😀

Śmiało zadawajcie Wasze pytania, to będziemy udzielać odpowiedzi na bieżąco i w ten sposób pomożemy kolejnym osobom! Nie ma głupich pytań! Piszcie w komentarzach lub na kontakt@ekanada.pl – chętnie zbadamy sprawę i dodamy tu na stronę!
Sprawdzajcie też komentarze – tam będą dodatkowe informacje!

Jedzenie

  • Czy w Kanadzie łatwo jest znaleźć produkty dla wegetarian/wegan? A restauracje mają zawsze coś dla nas? 

[AŁ] W każdym supermarkecie, nawet tym dyskontowym, znajdziemy produkty sojowe, jak sery tofu i przetwory, mrożone dania na szybko, garmażerka na wynos itp. W restauracjach, nawet tych pozornie typowo mięsnych, zwykle jest opcja choć jednego dania wege. Dodatkowo są oznaczone zielonym „v” dla ułatwienia szukania.
P.S. Warto jednak zawsze dopytać się o szczegóły – zdarzyło mi się spotkać z propozycją wegetariańskiej sałatki z…. kurczakiem! – w wielu kulturach (tak jak w Polsce ryby), kurczaka nie uznaje się za mięso – stąd nieporozumienie.
[BP] Nie ma również problemu z poproszeniem kelnera o np. niedodawanie bekonu czy sera do sałatki itp. Są również restauracje stricte dla wegan i wegetarian.
[AR] Większość restauracji ma coś do wyboru dla wegan/wegetarian, ale najbardziej popularne restauracje to zazwyczaj steak house albo restauracje z kuchnią francuską, gdzie wszystko kręci się wokół mięsa.

  • Czy produkty spożywcze eko są łatwo dostępne? Albo w ogóle zdrowe produkty?

[PS] Tak, są w każdym dużym sklepie od supermarketów po hipermarkety. Są też specjalne sklepy, gdzie są tylko „zdrowe i eko” produkty.
[AŁ] W większych supermarketach (np. Fortinos) są całe alejki tzw. zdrowej żywności, w Kanadzie nazywanej „Organic”. Ceny zwykle są o jakieś 25-35% wyższe niż standardowo. Dodatkowo latem bardzo często są organizowane tzw. „Food Market” pod chmurką, gdzie okoliczni farmerzy sprzedają swoje płody rolne i wyroby.
W sklepach mamy bardzo szeroki wybór różnych mąk, produktów zastępczych dla cukru, strączków, czy warzyw i owoców. Jedyne, czego czasami mi brakuje w standardowym sklepie to kasze – ale te można znaleźć w polskich sklepach.
[BP] Warzywa w Superstore czy Walmarcie kupuję rzadko, bo bywają kompletnie bez smaku, mają nienaturalne kolory (może to zabrzmi śmiesznie, ale pomidory czasem są przesadnie czerwone) i czasem rozmiary (ogórki długości mojej łydki); często  są też bardzo wodniste. Póki co wszystkie warzywa i owoce kupuję w Costco, bo są naprawde dobrej jakości – avocado smakuje jak avocado, pomidorki są soczyste, a winogrona nie są przesadnie słodkie.

  • Czy łatwo jest znaleźć produkty halal albo koszerne?

[PS] Tak, są dostępne w każdym hipermarkecie, ostatnio nawet coraz więcej. Żydowskie małe sklepiki też mają.
[AŁ] Jesli chodzi o produkty halal, to głównie spotkałam się z mięsem, które ma specjalne oznaczenia i jest jak najbardziej dostępne w każdym supermarkecie (głównie jest to drób).

  • Czy można tam dostać nasze polske ziółka do picia i przyprawy?

[PS] Można, jak najbardziej.
[AR] Takie rarytasy tylko w polskim sklepie, ewentualnie sklepie ukraińskim czy rosyjskim.

  • Czy w miastach innych niż Toronto itp. łatwo jest znaleźć orientalne knajpy? Czy restauracje indyjskie, tajskie, wietnamskie, sushi są dużo droższe niż lokalne?

[AŁ]  Jak najbardziej takie knajpki można znaleźć bez problemu. Głównie są to restauracje indyjskie i tzw „chińczyki” (nie mam pojęcia dokładnie, czy to kuchnia wietnamska, chińska czy coś w tym stylu).
Co do cen, to przeciwnie – pobyt w restauracji indyjskiej nie będzie wiele droższy niż wizyta w przykładowym KFC.
[BP] Można znaleźć bez problemu i bardzo często jest dużo taniej niż w lokalnych knajpach i porcje są dwa razy większe. W wietnamskiej np. za 8 CAD można zjeść (naprawdę) OGROMNY talerz zupy z wszelakimi dodatkami (mięso, noodle, pierożki, warzywa) lub za ok. 13 CAD wielki talerz noodli z wołowiną w sosie. Jeśli chodzi o sushi, jest sporo miejsc „All you can eat”, za ok. 15 CAD jesz do woli!

  • Czy polskie produkty w polskich sklepach są w ogóle dobrej jakości, czy często np. przeterminowane?

[PS] Czasem zdarza się przeterminowany produkt, ale ogólnie są dobrej jakości.
[AŁ] Tu, szczerze mówiąc, polecam zakupy w większych sklepach, gdzie jest większy obrót. Wszystko jednak zależy od właściciela.

  • Czy są dostępne suszone pomidory w oliwie?

[AŁ] Są! Są też takie bez oliwy, dostepne na wagę.
[AR] Jeszcze nie widziałam, jak na razie znalazłam suszone pomidory w paczce – jak suszone owoce.

  • Czy serio muszę próbować tego poutina? Wydaje się obrzydliwy…

[AR] Poutine jest bardzo smaczne i popularne. To jest kombinacja frytek z sosem pieczeniowym i kawałkami sera. Istnieją różne kombinacje, jak np. frytki oblane chili z serem, bądź zapiekane z bekonem.
[BP]  Ja osobiście uwielbiam, ale wiem, że nie wszyscy przepadają za rozciapcianymi frytkami 😛
[PS] Jest przepyszne. Jak nie lubisz frytek z sosem, to zawsze możesz zamówić, by sos był podany w osobnym pojemniczku.

  • Czy jest jakiekolwiek dobre kanadyjskie piwo?

[PS] Ja lubię Kokanee (z BC).
[BP] Jest browarnia w Kenorze (Ontario) – wypuszczają swoje piwo, również na sprzedaż do sklepów, naprawdę bardzo dobre. Mój faworyt to Forgotten Lake (jagodowe) oraz jest jedno z BC – nazywa się Whistler i jest miodowe, ale to by było na tyle. Można w Kanadzie dostać Tyskie, Lecha i ostatnio udało mi się znależć piwo Leżajsk.

Babskie sprawy

  • Czy mam brać suszarkę, prostownicę, lokówkę…?

[PS] Jeśli jest na 230/110V, to tak; jeśli tylko na 230V, to nie.
[BP] No i oczywiście trzeba mieć przełączkę do gniazdka. Ja nie brałam i nic nie straciłam – zestaw suszarka-prostownica kupiłam za 30 CAD w Wallmarcie i obyło się bez zbędnych przejściówek.



  • Czy łatwo jest kupić antykoncepcję inną niż prezerwatywy? Ciężko dostać receptę?

Prezerwatywy dostępne są bez problemu w każdym sklepie.
[PS] To już od lekarza zależy, czy ciężko dostać te na receptę, czy nie. Nasz dawał „próbki”  za darmo, a w aptece np. Micronor jednoskładnikowy (dla kobiet karmiących piersią) kosztuje 30 CAD.
[AŁ] O antykoncepcji na receptę rozmawiamy z naszym Family Doctor. Recepty na tzw. „birth control” to żaden przywilej i żaden lekarz nie będzie robił problemów z jej wypisaniem. Przedstawiony zostanie nam cały wachlarz możliwości, łącznie ze środkami bardziej stanowczymi, typu wazektomia czy podwiązanie jajników.
Dostaniemy najprawdopodobniej receptę z dopiskiem „refill” (w przypadku tabletek) co oznacza, że po kolejne opakowanie zgłaszamy się do apteki z pominięciem wizyty u lekarza.

  • Czy mam brać swoją pościel, czy raczej nie będzie pasowała? W jakim rozmiarze zazwyczaj są łóżka?

[AR] Łóżka są zazwyczaj w rozmiarze double/queen/king. Możesz wziąć pościel z IKEA, ponieważ taką samą znajdziesz tutaj i póki co jest to najlepsze miejsce do zaopatrzenia się w takie produkty. Osobiście uważam to za zbędny balast.
[PS] Pościel raczej nie będzie pasować – są inne wymiary.

  • Czy depilacja woskiem albo laserowa jest droga?

[PS] Ceny sa jak w PL, ale w $, czyli zamiast 150 PLN masz za 150 CAD.
[AR] Depilacja woskiem jest dość tania – w Winnipeg średnio 50 CAD za nogi. Depilacja laserowa niestety jest droga.

  • Czy łatwo można dostać ładną, seksowną bieliznę? Ale nie za drogo?

[AR] Bielizna w VS nie jest aż tak droga, choć nie każdy sobie na nią pozwoli. Jest jeszcze parę innych sklepów, w których dostaniesz ładny zestaw za nawet 25-30 CAD – niestety jakość też będzie o wiele niższa.
[BP] Jest sklep, który nazywa się La Senza, bardzo często mają tam dobre promocje na bieliznę i można czasem w 50 CAD się  zamknąć z ładnym kompletem. No i oczywiście jest jeszcze Victoria Secret, która nie jest aż tak tragicznie droga, no ale za ładny komplet trzeba wydać ok. 150 CAD.

  • Czy aborcja jest legalna?

[AŁ] Ogólnie pisząc – tak. Jednakże procedury i koszta z tym związane różnią się w zależności od prowincji. Nie wszystkie kliniki i szpitale wykonują ten zabieg z uwagi na dość silne protesty niektórych grup społecznych i religijnych.
[PS] Tak, ale nie, najpierw są konsultacje, spotkanie z psychologiem itp., by temu zapobiec, ale i tak dozwolone tylko do 20 tyg.

  • Czy często się zdarzają przypadki molestowania kobiet, zaczepki…?

[BP] Zdarzają się, jeśli zapuszczasz się w nieodpowiednie okolice. Czyli jak wszędzie na całym świecie.
[PS]  Jest to bardzo ścigane. Ale zdarza się, że zrobi to ktoś, kogo nie znasz i nie ma jak go znaleźć…

Sklepy

  • Czy są tam sklepy typu C&A, Zara, Stradivarius?

[BP] Jest Zara, ale mają chyba tylko dwa sklepy stacjonarne w całej Kanadzie (bodajże Edmonton i Toronto). Jest H&M oraz kilka sklepów kosmetycznych, które mamy też w Polsce: The Body Shop, Mac Cosmetics, Sephora i praktycznie wszystkie marki drogeryjne typu Maybeline, Rimmel itp.
[PS] Tak, są, ale nie wszędzie. Można zamawiaż online, zwłaszcza Zara, bo w sklepie kiepski wybór.

  • Czy bielizna i ubrania +size są łatwo dostępne?

[AŁ] On-line dostaniemy wszystko! Stacjonarnie ubierzemy się choćby w AdditionElle, gdzie rozmiary zaczynają się od polskiego 44 (w Kanadzie używamy rozmiarówki amerykańskiej, czyli to będzie rozmiar 14). Dużo sieciówek ma 3 linie – petite (dla pań filigranowych), standardową i plus size (Laura, Cleo, Old Navy itp.)

  • Czy łatwo można dostać w miarę ładne buty (nie zimowe)?

[AR] Łatwo, ale też drogo. Polecam zaopatrzyć się w Polsce.
[BP] Można i to czasem za naprawdę śmieszne pieniądze, jak dobrze się trafi.

  • Czy do zakupu soczewek kontaktowych potrzebna jest recepta? Czy można zwyczajnie pójść do optyka i kupić, co się chce?

[PS] Potrzebna jest recepta.

Sport

  • Czy w Kanadzie zumba jest popularna?

[PS] Tak, każdy fitness club ma zajęcia zumby i nie tylko.

  • Czy dużo jest możliwości uprawiania sportu? Aerobik, fitness, kick boxing, pilates, joga…?

[BP] Jest sporo. Karnety na siłownie to jest kwestia 30-50 CAD miesięcznie, na tych bardziej popularnych mają dużo różnych zajęć do wyboru (hot joga, zumba, squash), moża również znaleźć odrębne zajęcia taneczne, jogę, pilates, a nawet pole dance.

  • Czy praktykuje się w firmach systemy a la polski multisport? Czy firmy jakkolwiek finansują aktywność sportową?

[PS] W korpo albo międzynarodowych firmach tak.
[AR] Często jest to po prostu kontrakt z daną siecią siłowni.

W pracy

  • Czy zwykle ma się przerwę na lunch wliczoną do czasu pracy?

[AŁ] To zależy od miejsca pracy, ale zwykle przerwa lunchowa jest niepłatna i wówczas dostajemy wynagrodzenie za 7,5 godziny albo nasz czas ogólny pracy wynosi 8,5 godziny i wtedy dostajemy pieniądze za 8 godzin. Bardzo rzadko spotykana jest płatna przerwa lunchowa. Czasami, głównie w pracach fizycznych, pracodawca oferuje dodatkowo krótsze 15-minutowe płatne przerwy.

  • Czy są jakieś regulacje, mówiące, ile maksymalnie może pracować przy biurku kobieta w ciąży/karmiąca?

[PS] Tu nie ma ulg dla kobiet w ciąży, jedynie nie mogą dzwigać więcej niż 5 kg, ewentualnie inne obostrzenia za pisemną informacją lekarza. Kobieta w ciąży pracuje do rozwiązania.
[AŁ] Co do karmienia, znalazłam coś takiego: “In addition to the potential benefits, workplaces must support breastfeeding to stay in compliance with the law. The Ontario Human Rights Commission  states, >>Women cannot be discriminated against in any way because they have chosen to breastfeed.<< The employee and the employer need to collaborate on the arrangements to permit the mother to breastfeed upon her return to work (PDF, page 6 of 27).”

  • Czy zdarzają się problemy z karmieniem piersią w miejscach publicznych?

[PS] Tak, niestety.
[AR] Nadal tak.

Sprawy administracyjne

  • Czy łatwo jest założyć wspólne konto z partnerem, który nie jest małżonkiem?

[BP] Bez żadnego problemu. Po prostu mówi się w banku, że chce się wspólne konto i tyle.

  • Czy ciężko jest zdać na prawo jazdy?

[BP] Bardzo łatwo. Moim zdaniem aż za łatwo i przez to niektórzy tutaj jeżdżą, jak jeżdżą.

Inne

  • Czy Kanadyjki są ogólnie ładne? A ładnie się ubierają?

[PS] W Winnipeg potrafią wyjść w piżamie do sklepu, w Vancouver nie wyjdą nieumalowane i niewystrojone. Czy są ładne? Jak wszędzie – taka mieszanka ras, że wszystko tu spotkasz.
[BP] Kanadyjki są ładne, jednak tutejsza swoboda ubioru im nie służy. Z racji tego, że ludzie tutaj żyją na pełnym luzie, to nieraz spotkasz w supermarkecie czy banku kobiety w piżamach, kapciach, brudnych t-shirtach…

  • Czy Kanadyjczycy lubią Polki? Jaką mamy opinię?

[BP] Nie spotkałam się jeszcze z opinią, że nie lubią.
[AR] Lubią, wiele ludzi zwraca uwagę na akcent, który im się podoba. Zazwyczaj każdy ma jakiegoś znajomego Polaka/Polkę i do tej pory słyszę same pozytywne opinie na nasz temat.

  • Czy w ogóle realne jest kupienie ziemi pod budowę domu?

[AR] Tak, wszystko zależy od miejsca i posiadanych pieniędzy.
[PS] Tak, czemu ma być nierealne? No, chyba że mowa o Vancouver Island.
[BP] Jedyne co słyszałam, to że strasznie ciężko o dobrą ekipę budowlaną…
by Anna Sowińska

Test z Angielskiego

Test z języka angielskiego jest potrzebny na różnych etapach imigracji, jak również by dostać się na studia (do spraw imigracyjnych wybieramy wersję General Training [GT], a na studia Academic [AC], do obywatelstwa wystarczy zaś zdać Listening and Speaking [LS]). Testy wymagane w Kanadzie to IELTS lub CELPIP (niektóre uczelnie mają swój wewnętrzny egzamin lub akceptują również egzamin TOEFL). Minimalny poziom, jaki należy osiągnąć zależy od tego, na jaki program “imigracyjny” będziemy składać dokumenty. Potrzebny wynik waha się od CLB4 do CLB7 (niektóre uczelnie wymagają CLB8, każda uczelnia ma swoje własne wymogi co do testu jak i wyników w zależności od programu studiów, oczywiście najlepiej osiągnąć jak najwyższy poziom). Wyniki egzaminu są ważne dwa lata.

Poniżej przedstawione są wyniki, jakie należy osiągnąć z każdego testu, by zdobyć odpowiedni poziom CLB (w sprawach imigracyjnych nie wylicza się średniej, najważniejszy jest wynik najniższy: jeśli z jednej części mamy CLB8, a z drugiej CLB4, to nasz całkowity poziom CLB będzie wynosił CLB4).






Różnice pomiędzy egzaminami:

Linki, które mogą Cię zainteresować:

Poniżej linki do nauki. Mimo że zdecydowana większość odnosi się do IELTS, to można z nich przygotowywać się również do CELPIP. Proponowałbym zrobić darmowy test na stronie CELPIP, aby zapoznać się z formą egzaminu.

IELTSCELPIP, IELTS Liz, IELTSEssentials, Exam English, TestPrepPractice, IELTS-Exam, IELTS buddy, IELTS-Blog, Good Luck IELTS, ROAD TO IELTS, IELTS-Simon, IELTS Advantage, British Council.